Lu­bię wie­czo­ry właśnie ta­kie jak ten. Kiedy mam wrażenie, że nie otacza mnie nic in­ne­go, jak tyl­ko ciepła cisza, przy­jaz­ny szmer wiat­ru, smutek, a to­warzyszy mi muzyka. 





"Wie­czo­rem wszys­tko jest in­ne. Na­wet ra­dość prze­radza się w smu­tek, a śmiech w morze gorzkich łez."

"Po­dob­no no­ce łączą ludzi. Wszys­tkich.. Na­wet tych nap­rawdę naj­dal­szych."

"Złośli­we, że ból na­piera do­piero wie­czo­rem, będąc już tyl­ko z sa­mym sobą, a nie za dnia - w tłumie ludzkich spojrzeń."